Menu: Warto Zobaczyć: Strona Główna:

Paryż (Paris)


Paryż - Miasto zakochanych, książek, sztuki, długich spacerów, zachodów słońca nad Sekwaną, kloszardów, metra i bagietek. Mnogość dodatkowych atrakcji w postaci wystaw, festiwali, koncertów sprawia że trudno się zdecydować w jakim okresie przyjechać do Paryża. Czy w październiku, w którym odbywa się Festiwal Wina w Montmartre, czy w lecie, kiedy Paryż skapany w promieniach słońca zwiedza się cudownie? Dość, że nie wystarczy chyba roku, aby poznać Paryż, dlatego też, ten kto choć raz do niego przyjechał tęsknić i wracać będzie już cały czas. Ale skoro jesteśmy po raz pierwszy, to od czego zacząć? Koniecznie od Bazyliki Sacre Coeur. Wybudowana na szczycie Montmartre, biała konstrukcja odcina się imponująco na błękicie nieba. Zielona trwa wokół bazyliki zachęca do pikniku i oglądania panoramy miasta. W bazylice znajduje się najcięższy dzwon na świecie o półtonowym sercu. Z bazyliki schodzi się na Montmartre - dawnej dzielnicy artystów. Dzisiaj, na każdym kroku artyści zachęcają do pozowania, sprzedając swoje dzieła, lub przychodzą aby poczuć drzemiącą w starych murach energię po takich twórcach jak van Gogh, Toulousse - Lautrec, czy Degas. Pola Elizejskie, najbardziej znana ulica Paryża, ciągnąca się od Placu de la Concorde z jego egipskim, liczącym ponad 3 tysiące lat obeliskiem, aż do zbudowanego na życzenie Napoleona Łuku Triumfalnego. Pola Elizejskie to jednak przede wszystkim ruchliwa ulica pełna ekskluzywnych sklepów i restauracji.

Muzea paryskie nie mają sobie równych. Do Luwru najlepiej przybyć wcześnie, aby kolejki do kasy biletowej nie zabrały całego dnia, zaś dla nienasyconych sztuki, pozostaje jeszcze wizyta w Muzeum d Orsay , zawierającym dzieła od połowy XIX w. Szczególnie rozbudowana jest część poświęcona impresjonistom. Najnowsze dzieła znajdują się w Centrum Pompidou. Kto ma dość zwiedzania Ne musi wchodzić do środka, centrum warto zobaczyć od również od zewnątrz przez wzgląd na nietypową architekturę budynku, wywróconego na lewą stronę. Wszystkie instalacje znajdują się bowiem na zewnątrz ozdabiając fasadę muzeum. W znajdującej się nieopodal fontannie Jeana Tinguely`ego zmęczony turysta znajdzie nieco ochłody. Normą jest moczenie nóg w wodzie, choć uważać trzeba przy tym na żandarmerię, która nie pochwala tego procederu.

Na koniec szybka wizyta w Dzielnicy Łacińskiej - uniwersyteckiej części Paryża, z Sorboną i opactwem Cluny na czele. Paryż to jednak nie tylko budynki, ale przede wszystkim atmosfera miasta, spacery nad Sekwaną i przyjaźni, chętni do pomocy mieszkańcy.